2012/11/04

Poof, poof grzybki... czyli Biebrzański Park Narodowy


Jedna z naszych wypraw samochodowych była przez Biebrzański Parku Narodowy, gdzie spotkaliśmy się z łosiem, konikami polskimi i z poof poof grzybkami...

Jesień, jesień, jesień!!!

Bawimy się purchawką
(przeze mnie nazwaną poof, poof grzybkiem)

Jak jechaliśmy przez park to nagle z lasu
wygalopowało całe stado koników polskich.

Jaś na "preriach"

Dzięciołek

1 comment:

  1. Uwielbiam konie <3 nie ma to jak ciekawie spędzony dzień. ^^

    ReplyDelete